Strony

03/11/2011

Z innej beczki

 Kochani dzisiaj z zupełnie innej beczki, ponieważ notka będzie o.. kosmetykach. Tak, tak, wiem, że to cud ale jakoś zebrałam się za to w końcu i chcę już mieć to za sobą.Dostałąm od Was masę maili na temat moich włosów/ mojej cery.Moje włosy są z natury kręcone więc nie muszę za badrzo się nad nimi męczyć żeby zdziałać coś fajnego.Tak na prawdę nie mamy tu doczyniena z czarną magią, zresztą, sami zobaczycie, let's gooo zatem!
 Szampon GARNIER FRUCTIS z olejkiem awokado. Ja jak widzicie na zdjęciu mam austryjacki odpowiednik tego szamponu, ale w Polsce na pewno go znajdziecie.Jest to chyba jedyny szampon z tej firmy który nie przetłuszcza mi włosów i po którym nie mam łupieżu.Włosy są wyraźniej wzmocnione i się błyszczą.Dobra regeneracja dla nich.
Szampon BABUNI Joanny z ekstraktem z skrzypu i rozmarynu, wzmacniający- to jest mój number one jeśli chodzi o szampony.W wakacje włosy po tych wsyztskich szapomonetkach wypadały mi, a ten szapom jednym słowem działa cuda.
Odżywka LOREAL PARIS- Również austryjacki odpowiednik, sprawdza się w 100% nadaje włosom blasku i takiej objętości, bardzo na tak.
 Trzy kurduple bez którego życie włosów pozbawione byłoby blasku i objętości.
Spray z matrixa sprawia, że włosy się cudownie mienią ( do nabycia jedynie w salonach fryzjerskich)
Nie wiem jak to nazwać, może spróbujmy 'jedwab' do włosów z Loreal Paris ale nim wykańczamy fryzurę( czyli nakładamy po umyciu i wysuszeniu włosów) włosy sa miękkie, błyszczą się i świecą, cudowny kosmetyk.Jedyny minus to to, że nie można z nim rpzesadzić bo włosy będą wyglądać na tłuste.Dosłownie jedną kroplą możemy zdziałać cuda.
Pianka do włosów z got2b jest dobra, nie można przeadzić z ilością, ja w sumie używam jej do podkreślenia swoich loków bo moje włosy są kręcone z natury.
 Tonik do twarzy z MARY KAY to niezastapiona rzecz.Na prawdę warto zainwestować każdy grosz w niego.Ta firma używana jest w serialu Gossip Girl, sama Leighton go reklamuje.
Podkładów praktycznie w ogóle nei używam, ale jak trzeba to trzeba.Baardzo dobrze kryje i co najważniejsze, nie wysusza skóry.

 Dwa tusze z MAYEBELLINE NEW YORK- wodoodprony i zywkły, obydwa świetnie pokreślają rzęsy już po pierwszym ruchu szczoteczką, po prostu polecam.


 Róż do policzków to ostatnio mój ulubieniec.Do mojej karnacji powinnam używać brzoskwiniowego ale po tym mam fajną Baby Face, może nei jest zbyt tani (około 60 zł) ale starcza na dłuższy czas i dobrze służy.



 Tej firmy Wam chyba nie muszę przedstawiać, no ale jakby ktoś nie dowidział toż to cudowny MAC.
Róż, cień i pomadka to moja trójca święta co prawda używana od święta do święta.Ten róż to nowość w tej firmie, najładniej z wsyztskich róży których dotychczas używałam podkreśla kości policzkowe i rozświetla twarz, pomadka mocno nawilża usta pozastawiając po tym cudowny kolor.Cień trzyma się długo na powiekach ( tak jak i wsyzstkie 3 kosmetyki ) po prostu MUST HAVE.
Mam nadzieję, że taka 'inna' notka Wam się spodobała, proponujecie jeszcze jakieś inne tematy:) ? Co Wam przypadło do gustu z tych kosmetyków? Czego Wy używacie do codziennej pielęgnacji?

9 comments:

  1. Happy belated Halloween ahha a:)

    ReplyDelete
  2. Naszyjnik <3
    Ostatnio go znalazłam :* !

    ReplyDelete
  3. kocham czytać twoje wpisy, jesteś poprostu genialna w tym co robisz, piszesz ciekawie i lekko, na tamaty codzienne, jak i niecodzienne, twoje rady są niezastąpione, świetne wyczucie stylu, z niecierpliwością czekam na kolejne notki!

    ReplyDelete
  4. nice products,i have the same mac stuff :)

    sammie
    from
    fashionbarbecue.com

    ReplyDelete
  5. Fajny wpis! Inny, ale podoba mi się! Ten pierwszy róż mnie zauroczył ^^

    ReplyDelete
  6. przydatny post :) powiedz mi, ten jedwab z loreala jest też z salonow, czy można go kupić normalnie? też mam kręcone włosy i chetnie przetestuje :)

    ReplyDelete
  7. On również jest z salonów, ale jest praktycznie wszędzie dostępny.Polecam jak najbardziej :)

    ReplyDelete