Strony

15/11/2011

Zielony Kot

Wiele z was pytało mnie dlaczego noszę tak mało dodatków, a inne zachwalały, że jak w końcu założę, to porządne i robiące świetne wrażenie.Jestem bardzo wybredna jeśli chodzi o biżuterię, kieruję się zasadą im mniej tym więcej, a jeśli w końcu natrafię na jakieś świetne dodatki jestem w stanie wydać moje ostatnie pieniądze na nie.Tak właśnie ostatnio przeglądałam różne internetowe sklepy z biżuterią i trafiłam na http://www.zielonykot.pl/ .Asortyment tego sklepu spowodował wręcz paraliż w moich oczach, jeszcze nigdy nie widziałam na raz tak świetnych naszyjników i bransolet!
Teraz przedstawię Wam kilka stylizacji i dobiorę do nich biżuterię:
Co łączy te trzy świetne zestawy? minimalizm.Żadna z trzech wymienionych dziewczyn nie ma na sobie masy biżuterii, a ja teraz Wam przedstawię co bym dodała żeby prezentowały się bardziej ekstrawagancko:
http://www.zielonykot.pl/towary.php?n=1&id_p=38983&ilosc=1 CENA 67.zł
 http://www.zielonykot.pl/towary.php?n=1&id_p=39092&ilosc=1 42 zł
 http://www.zielonykot.pl/towary.php?n=1&id_p=39091&ilosc=1 49.80 zł
http://www.zielonykot.pl/towary.php?n=1&id_p=39134&ilosc=1 49.80 zł
http://www.zielonykot.pl/towary.php?n=1&id_p=38992&ilosc=1 49.80 zł
Jeśli jednak w Waszej duszy rock'n'roll nie ma szans i bardziej odzwierciedlacie się z nową ikoną stylu Pippą która stawia na seksowną elegancję też możecie w biżuterii Zielony Kot za kilkanaście złotych wyglądać jak milion dolarów :)


http://www.zielonykot.pl/towary.php?n=1&id_p=14113&ilosc=1 84 zł
http://www.zielonykot.pl/towary.php?n=1&id_p=10195&ilosc=1 75 zł
 http://www.zielonykot.pl/towary.php?n=1&id_p=38588&ilosc=1 51 zł
 http://www.zielonykot.pl/towary.php?n=1&id_p=39104&ilosc=1 13 zł
 http://www.zielonykot.pl/towary.php?n=1&id_p=39143&ilosc=1 36 zł
Oczywiście również z okazji zbliżających się świąt Bożego Narodzenia możemy zakupić świetne prezenty za na prawdę śmieszną cenę.Jeśli chodzi o obsługę jest baaaaaardzo miła, na mail odpisuje jeszcze w tym samym dniu, same superlatywy, na prawdę polecam.


13/11/2011

Szpilki na gokartach

                                                               (dress, boots-H&M)
Jeśli moda to powszechny temat, czemu mielibyśmy się ograniczać do pokazywania jej tylko na ulicach? Przecież istnieje wiele interesujących sklepów, pomieszczeń,restauracji, lub.... gokartów.To świetna atrakcja jeśli nie ma się aktualnie sukienki, butów na 7centymetrowym obcasie i..jeśli przez buty na obcasie wciska się jednocześnie gaz i hamulec.No tak.Dzięki Bogu nie rozwaliłam się o barierkę i wróciłam z całymi kończynami.Pomimo tego wszystkiego ten dzień zaliczam do jak najbardziej udanych ( dziękuję S. :* ) i z pewnością jeszcze raz się przejadę.Oczywiście tym razem lepiej się przygotuję.
A Wy byliście kiedyś na gokartach lub na czymś podobnym? Lubicie szybką jazdę?
P.S kochani mam dla Was wiele niespodzianek, oby Wam się spodobały :)

10/11/2011

I wanna be loved by you














Musiałam coś tu wrzucić, blog sprawia mi z dnia na dzień co raz to większą frajdę.To nie jest zwykłe opisywanie zestawu, wrzucanie fotek, to jest coś..inspirującego, coś, co zaczynam kochać!
A tak w ogóle przyszły tydzień zapowiada się wolnym od nauki, ale ja już mam dokładnie zaplanowane co muszę skończyć.Jutro odwiedzę parę szkół aktorskich, trzymacie kciuki?
Tak w ogóle od jakiegoś roku piosenki Marilyn inspirują mnie, kształtują moją osobowość, przy nich płaczę, śmieję się i czuję, że żyję.Marilyn jest dla mnie kimś wyjątkowym choć może to dla Was dziwinie brzmieć.
Wszystkie zdjęcia są zrobione przeze mnie, coś wam wpadło w oko? :)

07/11/2011

Le pire de côté






 (Sweater-SH'atmosphere',blouse-SH,pants-Zara,Coat-Zara,Shoes-New Yorker,earring-NEFRYTsklep)
Tak na prawdę nie lubię takich zestawów.Nie zapierają dech w piersi, nie inspirują, nie przyciągają uwagi, po prostu są.No cóż jeśli jest, to już jest, starałam się bluzkę przerobić z eleganckiej na rockową (jakkolwiek to zabrzmi) i myślę, że każde workersy mają w sobie niezmienną cudowną duszę.Zestawione do sukienki, jeansów, spódniczek,gorsetów niezmiennie zachwycają i zmieniają stylizację.Jednym słowem musthavova rzecz.Aha, no i nie bijcie za włosy! Kocham ten kolor i o wiele lepiej czuję się w ciemnych brązach.Teraz kochane wracam do nauki, w tym tyg zapowiedzieli nam 3 sprawdziany, jednym słowem, masakra.

03/11/2011

Z innej beczki

 Kochani dzisiaj z zupełnie innej beczki, ponieważ notka będzie o.. kosmetykach. Tak, tak, wiem, że to cud ale jakoś zebrałam się za to w końcu i chcę już mieć to za sobą.Dostałąm od Was masę maili na temat moich włosów/ mojej cery.Moje włosy są z natury kręcone więc nie muszę za badrzo się nad nimi męczyć żeby zdziałać coś fajnego.Tak na prawdę nie mamy tu doczyniena z czarną magią, zresztą, sami zobaczycie, let's gooo zatem!
 Szampon GARNIER FRUCTIS z olejkiem awokado. Ja jak widzicie na zdjęciu mam austryjacki odpowiednik tego szamponu, ale w Polsce na pewno go znajdziecie.Jest to chyba jedyny szampon z tej firmy który nie przetłuszcza mi włosów i po którym nie mam łupieżu.Włosy są wyraźniej wzmocnione i się błyszczą.Dobra regeneracja dla nich.
Szampon BABUNI Joanny z ekstraktem z skrzypu i rozmarynu, wzmacniający- to jest mój number one jeśli chodzi o szampony.W wakacje włosy po tych wsyztskich szapomonetkach wypadały mi, a ten szapom jednym słowem działa cuda.
Odżywka LOREAL PARIS- Również austryjacki odpowiednik, sprawdza się w 100% nadaje włosom blasku i takiej objętości, bardzo na tak.
 Trzy kurduple bez którego życie włosów pozbawione byłoby blasku i objętości.
Spray z matrixa sprawia, że włosy się cudownie mienią ( do nabycia jedynie w salonach fryzjerskich)
Nie wiem jak to nazwać, może spróbujmy 'jedwab' do włosów z Loreal Paris ale nim wykańczamy fryzurę( czyli nakładamy po umyciu i wysuszeniu włosów) włosy sa miękkie, błyszczą się i świecą, cudowny kosmetyk.Jedyny minus to to, że nie można z nim rpzesadzić bo włosy będą wyglądać na tłuste.Dosłownie jedną kroplą możemy zdziałać cuda.
Pianka do włosów z got2b jest dobra, nie można przeadzić z ilością, ja w sumie używam jej do podkreślenia swoich loków bo moje włosy są kręcone z natury.
 Tonik do twarzy z MARY KAY to niezastapiona rzecz.Na prawdę warto zainwestować każdy grosz w niego.Ta firma używana jest w serialu Gossip Girl, sama Leighton go reklamuje.
Podkładów praktycznie w ogóle nei używam, ale jak trzeba to trzeba.Baardzo dobrze kryje i co najważniejsze, nie wysusza skóry.

 Dwa tusze z MAYEBELLINE NEW YORK- wodoodprony i zywkły, obydwa świetnie pokreślają rzęsy już po pierwszym ruchu szczoteczką, po prostu polecam.


 Róż do policzków to ostatnio mój ulubieniec.Do mojej karnacji powinnam używać brzoskwiniowego ale po tym mam fajną Baby Face, może nei jest zbyt tani (około 60 zł) ale starcza na dłuższy czas i dobrze służy.



 Tej firmy Wam chyba nie muszę przedstawiać, no ale jakby ktoś nie dowidział toż to cudowny MAC.
Róż, cień i pomadka to moja trójca święta co prawda używana od święta do święta.Ten róż to nowość w tej firmie, najładniej z wsyztskich róży których dotychczas używałam podkreśla kości policzkowe i rozświetla twarz, pomadka mocno nawilża usta pozastawiając po tym cudowny kolor.Cień trzyma się długo na powiekach ( tak jak i wsyzstkie 3 kosmetyki ) po prostu MUST HAVE.
Mam nadzieję, że taka 'inna' notka Wam się spodobała, proponujecie jeszcze jakieś inne tematy:) ? Co Wam przypadło do gustu z tych kosmetyków? Czego Wy używacie do codziennej pielęgnacji?